Szlak na Zawrat także uznać należy za szlak dla średniozaawansowanych turystów, choć w ogólnym porównaniu jest to trasa trudniejsza ze względu na większe stromizny i konieczność wspinania się po łańcuchach i klamrach. Dla wielu jest to jednak wielki atut. Całą wycieczkę rozpoczyna się w tym samym miejscu, co wyprawę, na Krzyżne i podąża się tak samo aż do schroniska na Hali Gąsienicowej. W tym miejscu konieczne jest obranie kursu na Staw Gąsienicowy, skąd już bezpośrednim szlakiem dotrzeć można do celu. Szlak ten jest bardzo ciekawy, a trudności pojawiają się jedynie w samej jego końcówce. Piękny Staw Gąsienicowy aż prosi się, żeby zostać przy nim dłużej. W dalszej części trasy napotyka się na Zmarzły Stawek (nazwa nieprzypadkowa – jest tam bardzo zimno, leżą nawet płachty wielorocznego śniegu, także pamiętajmy o grubym ubraniu), by potem rozpocząć strome i powolne podejście na leżącą na wysokości ponad 2000 metrów n.p.m. przełęcz. W ostatniej części wyprawy trzeba potrudzić się nieco na wspomnianych wcześniej łańcuchach i klamrach. Średnio sprawny człowiek, który nie ma lęku wysokości poradzi sobie tam bez problemu. Przez cały czas trwania tej wycieczki mamy również okazję podziwiać potężny masyw Granatów, a także szczyty wchodzące w skład Orlej Perci. Propozycja dla lubiących nieco większy przypływ adrenaliny.